×

Krem ze świeżych pomidorów.


     Gdy dwa lata temu mój tata oświadczył mi, że zaczyna hodować pomidory nie byłam entuzjastycznie nastawiona do tego pomysłu. Po pierwszym lecie opuściły mnie obawy. Pomidorki koktajlowe, które wybrał tata rosły jak na drożdżach a on nie zapominał o ich pielęgnacji. Razem je zbieraliśmy i gotowaliśmy pyszności. Numerem jeden stał się makaron, który pojawił się na blogu jakiś czas temu. W tym roku obok pomidorów koktajlowych pojawiły się dwie inne odmiany a razem z nimi jeszcze więcej kulinarnych przysmaków. Naszym numerem jeden jest krem z tych warzyw. Choć K nie lubi pomidorów to ten krem wprost uwielbia. 


     Pomidory uwielbiam od dziecka. Pierwsze jakie jadłam to te ze szklarni mojej babci, prosto z krzaka. Uwielbiałam jeść je na kanapkach z cebulą no i oczywiście ze śmietaną. Pomidory ze śmietaną były chyba naszą ulubioną letnią kolacją. Takie pomidory w komplecie ze świeżym chlebem i miętą - mniammm. Niestety lato szybko się kończy, na szczęście pomidory królują również jesienią. Ciesząc się piękną, polską, złotą jesienią zajadamy krem z pomidorów i łapiemy promienie jesiennego słońca.


     Krem ze świeżych pomidorów: 

     -1kg pomidorów 
     -trzy ząbki czosnku
     -mała cebula
     -oliwa
     -pieprz, sól


     W garnku podsmażamy cebule pokrojoną w piórka i dodajemy do niej drobno posiekany czosnek. Pomidory kroimy w małe kawałki i wrzucamy do garnka. Gotujemy na małym ogniu ok. 20 minut aż zmiękną i rozpadną się. Warzywa blendujemy na gęsty krem, doprawiamy pieprzem i solą i gotujemy jeszcze ok. 2 minut.


Smacznego!

Pora na pomidora!

1 komentarz :

  1. Taki krem jest obowiązkowy w pomidorowym sezonie ;) Dziękuję za dodanie przepisu do akcji pomidorowej :)

    OdpowiedzUsuń

Prowadzenie dobrego bloga to ciężka praca. Proszę, zostaw po sobie jakiś ślad. Dziękuję, za twój czas poświęcony na ten komentarz :)

Copyright © 2016 zielone smażone pomidory , Blogger